HOMOSUM Ośrodek Psychoedukacji

HOMOSUM jest organizacją zrzeszoną w Polskiej Federacji Psychoterapii.
HOMOSUM jest zarejestrowaną placówką szkolnictwa niepublicznego.
HOMOSUM posiada status niepublicznej poradni psychologiczno - pedagogicznej.
HOMOSUM jest w rejestrze przedsiębiorców prowadzących pracownię psychologiczną.

logo HOMOSUM
http://homosum.pl/new/modules/mod_image_show_gk4/cache/slajdy.rodzinagk-is-94.jpglink
http://homosum.pl/new/modules/mod_image_show_gk4/cache/slajdy.motylgk-is-94.jpglink
http://homosum.pl/new/modules/mod_image_show_gk4/cache/slajdy.mostgk-is-94.jpglink
http://homosum.pl/new/modules/mod_image_show_gk4/cache/slajdy.golebiegk-is-94.jpglink
http://homosum.pl/new/modules/mod_image_show_gk4/cache/slajdy.drz_1000x300gk-is-94.jpglink
http://homosum.pl/new/modules/mod_image_show_gk4/cache/slajdy.okna_1000x300gk-is-94.jpglink
Loading…

Bajki uczestników kursu Mistrz Praktyk NLP 2017

"Przypowieść o kopciuszkowym Adasiu" - Cypisek

Gdzieś daleko, daleko od krainy Kopciuszka był sobie Adaś ... Chłopak, który słuchał baśni o ciężko pracującej dziewczynce, której trud zaczął porównywać do swojej ciężko wykonywanej pracy ...
Chłopiec zwrócił uwagę na wytrwałość i upór Kopciuszka. Doskonale go/ją rozumiał i porównywał do swoich obowiązków...
A gdy dziewczynka szukała pomocy wśród ptaków, ja zastanawiałem się... kto jest moim pomocnikiem, na kogo mogę liczyć, coraz bardziej odczuwając, że większość zadań zależy ode mnie samego ...
Słuchając coraz bardziej... i bardziej... rozumiałem... ile pracy muszę włożyć... by osiągnąć swoje zaplanowane cele... będące marzeniami ... Czuję, jak bardzo chcę iść na bal! Jak bardzo mogę to zrobić... i... ukończyć swoje zaplanowane zadania ...
Widzę swoją drogę z mniejszym lub większym skutkiem ... podążam nią do przodu ... w... swój własny...niepowtarzalny sposób...

 

"Przypowieść o kopciuszkowym Adasiu" - Marcin Nowak

Adasiu... posłuchaj historii... którą chciałbym Ci opowiedzieć... historii być może Ci znanej... być może takiej, byś wraz z płynącym oddechem... tak spokojnie popłynął myślami do bajki którą dobrze znasz....bajki o Kopciuszku i balu... bajki... która płynie niczym wdech i wydech ... i spokojnie układa się słowami w rytm uderzeń serca ... podczas ... gdy słyszysz opowieść o ciężkiej pracy... poświęceniu i uporze... możesz w wyobraźni namalować ze szczegółami piękny widok... który z każdą chwilą możesz zmienić... to co widzisz... w lepszy obraz, pełen kolorów i wrażeń...gdy spokojnie w rytm uderzeń swego serca będziesz lekko oddalać się od bajki o Kopciuszku widząc Ją niczym kolorowy obraz na ścianie, wypełniony światłem i dźwiękiem... ten właśnie obraz z pewnej odległości... być może wtedy będzie tak... że w najlepszy dla siebie sposób powoli i delikatnie zauważysz sukcesy Kopciuszka...i wtedy być może z każdą chwilą bardziej wypełnisz swoje serce spokojem... który wynika z pewności... że to co robisz i jakie wyniki osiągasz jest najlepszym... co może się zdarzyć. W tym momencie... być może jeszcze nie teraz... zauważysz jak powoli... możesz poczuć pewność siebie... tak jak czujesz bicie swojego serca tak poczuć zaufanie do siebie... do tego co robisz... do tego jak dobrze to na ciebie wpływa... Spokojny... i pewny swych decyzji... jesteś w najlepszy dla siebie sposób tym... który wie... i być może jeszcze nie teraz... możesz inaczej i lepiej fomułować swoje cele... być może widzieć swoje sukcesy w lepszym bardziej jaskrawym świetle – takim... jakie wypełnia parkiet sali balowej na której mocno stoisz... bo to twój bal. I nieważne... co teraz widzisz... słyszysz lub czujesz... z każdą chwilą bardziej... możesz formułować cele tak... by osiągnięcie ich było proste niczym rytm wdechu i wydechu....tak byś każdego dnia mógł czuć jak wszechświat zaprasza Ciebie... na bal... by świętować tylko Twoje sukcesy...te które płyną do Ciebie powoli... tak jak płynie wdech i wydech..a wraz z nimi zaufanie... które niczym światło wypełnia Twoje wnętrze. Zaufanie do siebie.... do energii którą wysyłasz... do wzrastania, Energii... która przypływa wraz z kolorami kształtami... gdy z każdą chwilą bardziej czujesz i widzisz... jak zmienia się wszystko... co cię otacza. Spokojny i nie do zatrzymania... niczym powoli płynąca wielka rzeka... wpływasz na wszystko... co Cię otacza... cieszysz się zasłużonym w pełni sukcesem... radością i spokojem o to... że cokolwiek zamierzysz... przyjdzie do Ciebie tak... jak słyszysz rytm swojego serca...
To co dobre i mądre wokół Ciebie... niczym ptaki w bajce o Kopciuszku... pomoże Ci docenić jak ważni są ludzie wokół ciebie... być może jeszcze nie teraz... być może jeszcze nie tutaj... zauważysz... jak ci którym ufasz... cieszą się Twoim sukcesem. Tak bardzo miłe... spokojne... i lekkie jest to...i przychodzi do Ciebie od przyjaciół... od ludzi którym ufasz... i którzy ufają Tobie... Tak jak lekki jest Twój wdech i wydech... jak swobodnie płynie.... z każdą chwilą bardziej uświadamiasz sobie że to co Cie otacza jest dla Ciebie dobre i przynosi Tobie dobry stan w każdej chwili w każdym momencie dokładnie to czego pragniesz i jaki stan chcesz mieć.

Czując zaufanie do siebie ,do swoich decyzji do ludzi wokół Ciebie z każdą chwilą bardziej... uświadamiasz sobie coraz lepszy Twój stan... który wsącza się w Twoje ciało niczym świeże powietrze płynące do twoich płuc... jak chłodne... pachnące lasem i wiosennym porankiem światło... budzącego się dnia...

 

"Droga wojownika"- Marcin Nowak

Wojownik słuchał baśni, opowieści snutej przez wędrownego bajarza, pogrążony w swoich myślach, Słuchał opowieści pełnej happy endów, dobrych zakończeń, historii dobrego życia – historii sukcesu i odwagi, by niezależnie od tego, co jest „tu i teraz" szukać sposobów na lepsze jutro – na nowe lepsze życie wypełnione pracą i dobrem.
Opowieść snuta przez bajarza w oberży, gdzie stanął na łyk sake i i nocleg, mocno poruszyła jego duszę. Silny, potężny, acz wiekowy samuraj, czuł, jak nierealność tej naiwnej bajki, która wydawała mu się tak bardzo różna od życia, które znał, poruszyła go. Czuł wewnętrzny sprzeciw, żeby przyjąć do siebie świadomość, że to, co wydaje się mu się tak mało realne niczym bajka dla dzieci – wcale nie było aż taką lukrowaną fikcją.
Przypomniał sobie swoją młodzieńcza wiarę w ludzi, w przyjaźń, w dobry los i szczęście, które wraca do tych, którzy mają odwagę robić to, co słuszne, a nie to, co popularne.
Spojrzał na swój lśniący miecz, w czarnej błyszczącej drewnianej pochwie – ukochany przedmiot, symbol siły dający poczucie władzy nad swoim losem i życiem, choć jako RONIN czyli samuraj bez Pana nierzadko w imię przetrwania czy też żądzy sukcesu płynącego z pychy lub poczucia władzy nad życiem innych, tak często umoczył klingę swojego miecza we krwi, nierzadko żałując później tak bardzo nieroztropnie podjętej walki. Gdzieś głęboko w środku swej duszy czuł, jak bardzo okłamuje siebie, tłumacząc sobie, widząc w oczach pokonanych strach, że kochał życie na krawędzi i w ciągłym wirze wojny.
Jednak po cichu, w głębi, coraz głośniej odzywał się głos, który nie dał się już zagłuszyć kolejnym zwycięstwem, bogactwem czy zaszczytem – głos, który przebijał się nawet... nawet przez zamroczony alkoholem umysł, gdy topił w sake dziwny smutek, który wracał niczym zły szeląg. Ten głos przypominał mu o tym, jak bardzo był szczęśliwy w innym miejscu – gdy jego zbroja była o niebo skromniejsza, jego dom... choć mały... kiedyś porzucony na rzecz samotnej wędrówki po zaszczyty i władze... skromny... stanowił schronienie. Przypominał mu o marzeniach o rodzinie o domu, do którego chciał wracać zmęczony po całym dniu pracy – o miejscu i marzeniach, które tak łatwo porzucił na rzecz samotnej podróży znaczonej coraz większym bogactwem i trupami swoich wrogów...
Drżący gdzieś w sercu i rozdygotany niczym bambus na silnym wietrze, zdziwiony przypływem tych nagłych uczuć tak bardzo zapomnianych i przez to tak niełatwych do opanowania, dopił w ciszy swój napój i cicho wyszedł z oberży... jednocześnie... podejmując tak niełatwą decyzje o powrocie do miejsca... z którego kiedyś wyruszył.
Tak bardzo pełny obaw o to,... gdzie dojdzie... i czy jego starzejąca się dłoń...będzie w stanie wykonywać... inne rzemiosło niż to... w którym tak bardzo...wcześniej celował...i... czy potrafi coś więcej niż walczyć ranić i zabijać... żyjąc... z każdą chwilą bardziej...dla pochwały istnienia...i domu...do którego wraca i...tworzy z radością... i siłą... godną samuraja... z każdą chwilą bardziej...w pokoju... i ... miłości... i ... z wiarą w bliskość ... z sobą i ... innymi ... tak lekko i swobodnie... jak płynie... wdech i... wydech... z każdą sekundą bardziej...

Copyright © 2013 Homosum - Wszelkie prawa do serwisu zastrzeżone.